Biskup Wilhelm Pluta
kandydatem na o³tarze


Ks. Andrzej Brenk, Zielona Góra
¯yciorys
Ks. bp Wilhelm Pluta

W historii ka¿dej spo³eczno¶ci dostrzec mo¿na pewne osoby, które nadawa³y jej kierunek, kszta³towa³y jej oblicze, w istotnym stopniu decydowa³y o charakterze. O takich osobach powiada siê powszechnie, i¿ - jako znacz±ce osobowo¶ci i indywidualno¶ci - stanowi³y swojego rodzaju kamienie milowe prowadz±ce tê spo³eczno¶æ do okre¶lonego celu. Bowiem spo³eczno¶æ bez historii, bez ¿ywej pamiêci, wchodzi³aby na drogê bez przysz³o¶ci.

Biskup Wilhelm Pluta urodzi³ siê w Koch³owicach na Górnym ¦l±sku 9 stycznia 1910 roku. Rodzice Biskupa: ojciec Piotr Pluta, sztygar kopalni Wirek i matka Agnieszka z domu Szewczyk, swoj± pobo¿no¶ci±, prawo¶ci± serca i pracowito¶ci± formowali serca i umys³y swoich dziewiêcioro dzieci. Nic wiêc dziwnego, ¿e w tak chrze¶cijañskiej duchowo uformowanej rodzinie m³ody Wilhelm móg³ odpowiedzieæ na budz±ce siê w sercu wezwanie Chrystusa: "Pójd¼ za mn±!". Osobowo¶æ ojca bardzo mocno oddzia³ywa³a na m³odego Wilhelma. Zafascynowany swoim ojcem, Wilhelm pragn±³ ukoñczyæ gimnazjum tylko w tym celu, aby dalsze studia podj±æ na Akademii Górniczej. Natomiast od matki swojej Wilhelm nauczy³ siê niezwyk³ej wra¿liwo¶ci na biednych i potrzebuj±cych. Lata szkolne przypad³y na bardzo trudny i burzliwy okres: I wojny ¶wiatowej, Powstañ ¦l±skich, tworzenia struktur administracji Pañstwa Polskiego, oraz tworzenia pierwszego polskiego gimnazjum w Katowicach imieniem Adama Mickiewicza. Ksiê¿a w ko¶cio³ach zachêcali m³odzie¿, aby zg³asza³a siê do polskiej szko³y ¶redniej. Zgodnie z wcze¶niejszymi planami Wilhelm zg³osi³ siê na egzamin wstêpny do Gimnazjum Klasycznego w Katowicach, gdzie zosta³ przyjêty do II klasy. Po skoñczeniu klasy II postanowi³, ¿e przez okres wakacji przerobi materia³ z klasy III i na pocz±tku nowego roku szkolnego zda egzamin z materia³u tej klasy. Otrzyma³ po zdanym egzaminie promocjê do klasy IV. Gimnazjalista Wilhelm nale¿a³ do wyró¿niaj±cych siê uczniów nie tylko w swojej klasie, ale tak¿e w ca³ej szkole. ¦wiadczy o tym przyznanie Wilhelmowi w VII klasie jako pierwszemu w historii Gimnazjum stypendium imienia Karola Miarki. Po ukoñczeniu klasycznego Gimnazjum w Katowicach (1929 roku) wst±pi³ do Wy¿szego Seminarium Duchownego Diecezji ¦l±skiej w Krakowie i jako alumn tego¿ seminarium studiowa³ na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagielloñskiego. Pocz±tkowo m³ody alumn Wilhelm nie rzuca³ siê w oczy. Pracowito¶æ, systematyczno¶æ, sumienno¶æ, obowi±zkowo¶æ podobnie jak w Gimnazjum, tak i teraz owocowa³y doskona³ymi wynikami w nauce. Zachowany w aktach osobistych indeks ocen uzyskanych na Uniwersytecie Jagielloñskim ukazuje, ¿e na 46 egzaminów z filozofii i teologii otrzyma³ 17 ocen celuj±cych. ¦wiêceñ kap³añskich udzieli³ mu po ukoñczeniu teologii biskup pomocniczy w Katowicach Teofil Bromboszcz w dniu 24 czerwca 1934 roku. Po ¶wiêceniach kap³añskich otrzyma³ nominacjê na katechetê szkó³ ¶rednich w Bielsku. Kuratorium ¶l±skie z dniem 4 wrze¶nia 1934 roku zatrudni³o ks. mgra Wilhelma Plutê w charakterze kontraktowego nauczyciela w pañstwowym gimnazjum polskim oraz w szkole powszechnej w Bielsku. W takim charakterze pracowa³ przez trzy lata. Dopiero 4 maja 1938 roku otrzyma³ nominacjê na sta³ego nauczyciela pañstwowych szkó³ ¶rednich ogólnokszta³c±cych Bielska. Z t± nominacj± ³±czy³a siê przysiêga s³u¿bowa, któr± z³o¿y³ w dniu 13 maja 1938 roku wobec dyrektora Gimnazjum im. Marsza³ka Józefa Pi³sudzkiego w Bielsku. Tekst przysiêgi bardzo mocno podkre¶la odpowiedzialno¶æ pedagoga wobec Boga i Narodu. Jako katecheta by³ doskonale przygotowany do pracy z m³odzie¿±. By³ oczytany w dziedzinie filozofii, psychologii, historii, pedagogiki, a szczególnie z teologii dogmatycznej i moralnej. Bieg³a znajomo¶æ jêzyków obcych: niemieckiego, francuskiego, ³aciny i greki umo¿liwia³a dostêp do wspó³czesnych osi±gniêæ ludzkiej my¶li w dziedzinie teologii i filozofii. Najwa¿niejszym elementem w metodzie katechetycznej ks. Wilhelma by³a troska o doprowadzenie uczniów do osobistego spotkania z Bogiem, do wej¶cia w tajemnicê Boga. Nie chodzi³o mu tylko o podanie wiedzy o Bogu, ale przede wszystkim o nawi±zanie osobistej wiêzi z Bogiem. Wybuch II Wojny ¦wiatowej przerwa³ pe³n± entuzjazmu pracê pedagogiczn± w Bielsku. Po wkroczeniu wojsk niemieckich do Bielska i zamkniêciu gimnazjum ks. Wilhelm Pluta na podstawie otrzymanego od biskupa katowickiego dekretu z dnia 8 wrze¶nia 1939 roku zosta³ mianowany wikariuszem wspó³pracownikiem parafii ¦wiêtej Trójcy w Koch³owicach - jego rodzinnej parafii. Nastêpnie otrzyma³ dekret 9 wrze¶nia 1940 roku, na mocy którego zosta³ skierowany do pracy duszpasterskiej w parafii ¦wiêtego Antoniego w Chorzowie. Od 7 lipca 1942 roku pracowa³ na stanowisku administratora w parafii Leszczyny (w latach 1942-1945). Jako duszpasterz odprawia³ za poleg³ych ¿o³nierzy Msze ¶w., odwiedza³ rodziny i niós³ dla tych rodzin s³owo otuchy. W trosce o dobro duchowe i zbawienie swoich parafian wysy³a³ na ich adres broszurki z modlitw± i ¿alem doskona³ym, który adresaci powinni wzbudziæ przed zagro¿eniem ich ¿ycia w czasie wojny. Gorliwy kap³an Wilhelm nie wiedzia³ na co siê nara¿a. Esesmani dokonali rewizji plebani i zarekwirowali papier i maszynê do pisania. D³ugie przes³uchania i ¶ledztwo skoñczy³o siê surowym napomnieniem wraz z zagro¿eniem aresztowania ksiêdza Wilhelma w razie ponownego tego rodzaju dzia³añ. Po trzyletniej pracy duszpasterskiej zosta³ skierowany do parafii w Nowej Wsi-Wirku (1945-1946). Sytuacja i stan materialny, oraz moralny, jaki zasta³ w nowym ¶rodowisku by³ kolejnym wyzwaniem duszpasterskim. ¬ród³em z³a moralnego i materialnego by³o wielkie bezrobocie i niewiadoma przysz³o¶æ. Jako administrator parafii rozpocz±³ swoj± pos³ugê kap³añsk± od rozpoznania ¶rodowiska. Odwiedza³ najbardziej zagro¿one rodziny i niós³ im konkretn± pomoc duchow± i materialn±. Móg³ to czyniæ skutecznie dziêki pamiêtaj±cym o nim wiernym z poprzedniej parafii, którzy przywozili ze swoich gospodarstw konkretn± pomoc materialn±. Z dniem 19 pa¼dziernika 1946 roku zostaje przeniesiony do parafii w Koszêcinie jako jej administrator. Ka¿da wspólnota, której s³u¿y³ jako kap³an g³êboko wpisywa³a siê w jego kap³añskie serce. Tak te¿ wspomina po latach wspólnotê parafialn± w Koszêcinie: "Ze wzruszeniem wspominam te lata 1946-1948, kiedy mi by³o danym pracowaæ dla Was, ale i z Wami. Byli¶cie bowiem bardzo dobrzy nie tylko dla mnie jako Waszego proboszcza ale i dla sprawy Bo¿ej. Nigdy mi nie uczynili¶cie najmniejszej krzywdy czy przykro¶ci, a zawsze mog³em na Was liczyæ czy chodzi³o o sprawy remontów czy te¿ o uczestnictwo w duszpasterskiej pracy - nigdy nie lekcewa¿yli¶cie Bo¿ych spraw, za to Wam wszystkim bardzo dziêkujê" (list z dnia 6 listopada 1974 roku). Dekretem Biskupa Katowickiego z dnia 6 pa¼dziernika 1948 roku zosta³ skierowany na now± placówkê do parafii ¦wiêtego Miko³aja w Lubliñcu (1948-1951). Z dniem 10 wrze¶nia 1951 roku otrzymuje nominacjê na administratora parafii ¦wiêtego Józefa w Katowicach-Za³ê¿u (1951-1956). Biskup katowicki Stanis³aw Adamski powierzy³ ks. Wilhelmowi nie tylko administrowanie i duszpasterstwo w parafii, ale tak¿e zamianowa³ go rektorem Studium Pastoralnego dla Ksiê¿y Neoprezbiterów. Celem tego studium, zalecanego przez papie¿a Piusa XII, by³o pog³êbienie w m³odych kap³anach formacji duchowej i ascetycznej oraz pastoralnej. Ksi±dz Wilhelm Pluta znakomicie zorganizowa³ to Studium, dobieraj±c na profesorów wybitnych teologów, mistrzów ¿ycia wewnêtrznego i pastoralistów. O jego bezinteresowno¶ci ¶wiadczy to, i¿ z tytu³u pracy organizacyjnej i formacyjnej nie pobiera³ ¿adnego wynagrodzenia. W dniu 1 stycznia 1956 roku otrzyma³ nominacjê na proboszcza parafii Katowice-Za³ê¿e.

By³ tytanem pracy, godzi³ pracê duszpastersk± z naukow± publikuj±c prace teologiczne i pastoralne. Otrzyma³ od biskupa dnia 30 grudnia 1957 roku zgodê na wyjazd do Fryburga szwajcarskiego w celu podjêcia dalszych studiów w Instytucie Duszpasterskim ks. prof. Hornsteina. Niestety starania o paszport nie przynios³y rezultatu. Jego oryginalny dorobek by³ jednak zauwa¿any przez specjalistów z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Na Radzie Wydzia³u Teologicznego KUL przedyskutowano sprawê zaanga¿owania ks. dr Wilhelma Plutê jako wyk³adowcê - erygowanej w 1958 roku - Sekcji Pastoralnej. Kiedy mia³ podj±æ zajêcia na KUL w roku akademickim 1958/59, wycofa³ siê z nich ze wzglêdu na nominacjê biskupi± Ordynariatu w Gorzowie Wielkopolskim, któr± przyj±³ od papie¿a Piusa XII za po¶rednictwem prymasa Polski - Stefana Kardyna³a Wyszyñskiego dnia 4 lipca 1958 roku. W tym dniu nominacjê na biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej przyj±³ równie¿ docent KUL ks. dr hab. Karol Wojty³a. Po ¶wiêceniach biskupich, które przyj±³ 7 wrze¶nia 1958 roku w katedrze gorzowskiej z r±k prymasa Polski Stefana Kardyna³a Wyszyñskiego, pragn±³ siê w pe³ni w³±czyæ w prace sensu stricto pastoralne. Mia³ przed sob± ledwie przetarte drogi. Przecierali je na pocz±tku Administrator Apostolski Edmund Nowicki, a po jego wymuszonym odej¶ciu przez ówczesne w³adze komunistyczne, ksi±dz Zaluczkowski, który zmar³ po roku pos³ugi. Po nim przyszed³ ksi±dz Szel±¿ek, nastêpnie biskup Teodor Bensch. Bp Wilhelm wchodzi³ na te tereny po dwóch bardzo trudnych okresach historycznych. Po okresie powojennych zniszczeñ, zamêtu i przesiedleñ oraz po okresie "b³êdów i wypaczeñ". Swoj± trosk± duszpastersk± musia³ obj±æ wielki obszar. Ówczesne terytorium obejmowa³o ponad 44 tysi±ce km2. Praca na tak wielkim terytorium wymaga³a wiêkszego trudu, ale biskup Wilhelm szed³ z odwag± wielkiego aposto³a. Rozpoczê³a siê d³uga, bo prawie 28-letnia praca pos³ugiwania biskupiego.

Biskup Wilhelm Pluta by³ znany z tego, ¿e nigdy siê nie oszczêdza³ w pracy duszpasterskiej. Zarazem dziêki swej niespotykanej pracowito¶ci w 1935 roku uzyska³ na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagielloñskiego tytu³ magistra teologii. Doktorat otrzyma³ - równie¿ na tym samym wydziale - w 1947 roku jako administrator parafii w Koszêcinie. Wieczorami pracowa³ bardzo d³ugo czytaj±c literaturê i czasopisma polskie, francuskie i niemieckie. Czyta³ bez koñca, podkre¶laj±c ksi±¿ki i te najwa¿niejsze miejsca w nich, czemu da³ tak bardzo wyra¼ny wyraz w wydanych przez siebie ksi±¿kach i g³oszonych kazaniach czy listach pasterskich. Sumiennie i gorliwie przygotowywa³ siê do jak najlepszego wype³nienia ka¿dej powierzonej misji. Co wieczór przed udaniem siê na spoczynek z balkonu swego Domu Biskupiego b³ogos³awi³ ca³ej diecezji. Wielk± trosk± duchow± otacza³ alumnów Wy¿szego Seminarium Duchownego w Gorzowie Wielkopolskim i Parady¿u, gdzie wyg³asza³ na ka¿dym skupieniu alumnów nauki ascetyczne i formacyjne. Uwra¿liwia³ ich szczególnie na sprawê troski o g³êbokie ¿ycie ascetyczne, warunkuj±c owocne dzia³anie w parafii. Do¶wiadczenia duszpasterskie w ró¿nych parafiach pozwoli³y bp Wilhelmowi dostrzec, jak wa¿n± funkcj± jest dokszta³canie duszpasterskie kap³anów przez opracowanie i podawanie im dobrych materia³ów, o które w tamtych czasach by³o bardzo trudno. Dlatego niemal od pierwszych dni swej pracy pasterskiej poleca³ i zachêca³ kap³anów do studiowania jego opracowañ wydanych drukiem. Prawie u pocz±tku kierowania Diecezj± Gorzowsk± mia³o miejsce wielkie wydarzenie historyczne, jakim by³ Sobór Watykañski II. Biskup Wilhelm Pluta by³ nie tylko naocznym ¶wiadkiem, ale razem ze wszystkimi biskupami ¶wiata by³ równie¿ wspó³autorem my¶li soborowej. I ten fakt ju¿ na dalsze lata ukierunkowa³ ca³± dzia³alno¶æ biskupi±, gdy¿ pierwszym zadaniem biskupa by³o to, aby jak najszybciej i autentycznie przekazaæ naukê Soboru. Niestety nie móg³ wzi±æ udzia³u w zakoñczeniu Soboru Watykañskiego II, poniewa¿ w³adze komunistyczne nie pozwoli³y na wyjazd Biskupowi Wilhelmowi. Wtedy to mia³o miejsce w Rzymie wydarzenie epokowe; zosta³ skierowany list biskupów polskich do episkopatu Niemiec w listopadzie 1965 roku z okazji zbli¿aj±cego siê Milenium Chrztu Polski. W perspektywie mia³o to doprowadziæ do stworzenia dogodnej p³aszczyzny dialogu i pojednania obydwu narodów. Fakt ten postanowi³y wykorzystaæ w³adze, atakuj±c z niezwyk³ym impetem hierarchiê duchown± i licz±c przy tym na odwrócenie sympatii narodu od Ko¶cio³a. Wielu przykro¶ci do¶wiadczy³ Biskup Wilhelm ze strony w³adz. Bez w±tpienia jednym z celów ostrej kampanii antyko¶cielnej by³o os³abienie religijnego wymiaru zbli¿aj±cych siê obchodów tysi±clecia Polski. Mimo tych restrykcji Biskup Wilhelm z wielk± pokor± i mi³o¶ci± po¶wiêca³ siê s³u¿bie cz³owiekowi i Ko¶cio³owi. Po latach s³u¿by Ko¶cio³owi wyzna³, ¿e "od wielu lat, choæ nie¶mia³o i nieudolnie, ale przecie¿ nieustannie wo³am do Was i do Wiernych o wyrobienie postawy odpowiedzialno¶ci za Ko¶ció³, o dzia³anie i wspó³dzia³anie wszystkich w dziele Ko¶cio³a Jezusowego". Uczy³ odpowiedzialno¶ci za Ko¶ció³ i troski o ¿ycie wewnêtrzne w cz³owieku. Ca³± pos³ugê pastersk± bp. Wilhelma mo¿na by stre¶ciæ w jednym zdaniu: wielka troska pasterza o cz³owieka. By³ zatroskanym pasterzem o cz³owieka. Na spotkaniach z Panem Bogiem szuka³ si³y i mocy na swoje bardzo trudne dni biskupiego ¿ycia. Dlatego tak du¿o spêdza³ czasu przed Tabernakulum, gdzie rzeczywisto¶æ Bo¿a by³a dla niego bardziej realna ni¿ to, co go otacza³o. Kocha³ bardzo swoj± rodzinê. By³ g³êboko zwi±zany przyja¼ni± z kolegami i z kap³anami, z którymi wspó³pracowa³ w duszpasterstwie. Kocha³ swoich kap³anów, diecezjê i diecezjan. Lubi³ dowcipy i chêtnie je opowiada³. Bardzo go interesowa³y problemy wspó³czesnego cz³owieka, przede wszystkim ma³¿eñstwa i rodziny. Poniewa¿ Pan Bóg by³ na pierwszym miejscu, wszystko by³o na swoim miejscu. Pe³ni³ równie¿ odpowiedzialn± funkcjê przewodnicz±cego Episkopatu do spraw Duszpasterstwa Ma³¿eñstw i Rodzin (1966-1971). Pod jego kierownictwem sprawy formacji narzeczonych przygotowuj±cych siê do sakramentu ma³¿eñstwa w Polsce wesz³y w now± erê. W rodzinach "Bogiem silnych" widzia³ ¿ywy organizm Ko¶cio³a i dynamiczn± si³ê apostolstwa. By³ rz±dc± Ordynariatu Gorzowskiego, a od dnia 28 czerwca 1972 roku (bulla papieska "Episcoporum Poloniae coetus") pe³noprawnym Biskupem diecezjalnym nowo erygowanej Diecezji Gorzowskiej. Obeznany ze wspó³czesn± teologi±, by³ znawc± wybitnych zagadnieñ ¿ycia wewnêtrznego. Uwa¿any by³ za ojca kap³anów i przyjaciela alumnów. Dnia 22 stycznia 1986 roku zgin±³ w wypadku samochodowym w miejscowo¶ci Przetocznica na trasie Sk±pe - Sycowice. Bliski jego wspó³pracownik w Gorzowie Wielkopolskim, a nastêpnie biskup szczeciñsko-kamieñski i metropolita poznañski - abp Jerzy Stroba (zm. w 1999 roku) powiedzia³ w dniu jego pogrzebu (26 I 1986 roku), ¿e "rzeczywisto¶æ Bo¿a by³a dla Niego bardziej realna, ani¿eli to co go otacza³o". On chodzi³ w obecno¶ci Bo¿ej, kontemplowa³ j± i dlatego te¿ umia³ w porê odczytaæ znaki czasu. Dziêki tej rzadko spotykanej w ¿yciu umiejêtno¶ci patrzy³ na ksiê¿y - swych najbli¿szych wspó³pracowników - oraz na siostry zakonne i wszystkie osoby konsekrowane z ogromnym szacunkiem i religijn± czci±. W diecezjanach widzia³ dzieci Bo¿e, którym potrzeba dobrych przewodników, aby nie zagubi³y siê w nat³oku zawirowañ my¶lowych, relatywizmu i permisywizmu moralnego oraz gro¼nej sekularyzacji przejawiaj±cej siê w obni¿aniu praktyk religijnych, zanikaj±cej ¶wiadomo¶ci grzechu i nadprzyrodzonej motywacji w konkretnym dzia³aniu.

Ks. bp z dzieæmi wczesnokomunijnymi w roku 1953

Ojciec ¦wiêty Jan Pawe³ II w jednym z listów do Biskupa Wilhelma Pluty napisa³ charakterystyczne zdania, które oddaj± znaczenie jego arcypasterskiej pos³ugi: "Dziêkujê Duchowi ¦wiêtemu za to, ¿e Biskup Gorzowski jest cz³owiekiem wielkiej modlitwy, ¿ycia wewnêtrznego, nieustaj±cego dojrzewania w £asce. ¯e czyni to równie¿ przedmiotem swojej pasterskiej troski wzglêdem kap³anów i wzglêdem wszystkich. Niech ca³a ta niestrudzona dzia³alno¶æ przynosi b³ogos³awione owoce" (Watykan 1 XI 1985 roku). Ojciec ¦wiêty Jan Pawe³ II, zawsze darzy³ Pasterza Gorzowskiego ogromnym szacunkiem za autentyzm jego ¿ycia chrze¶cijañskiego. Podczas liturgicznego spotkania z wiernymi w Gorzowie Wielkopolskim dnia 2 VI 1997 roku Ojciec ¦wiêty Jan Pawe³ II powiedzia³: "Pragnê z wdziêczno¶ci± wspomnieæ ¶p. ks. biskupa Wilhelma Plutê. On budowa³ niejako fundamenty Ko¶cio³a gorzowskiego w czasach bardzo trudnych dla naszego kraju. D³ugie lata zarz±dza³ Ko¶cio³em gorzowskim najpierw jako administrator, a pó¼niej jako jego biskup. On tu jest dzisiaj na pewno razem z nami. Biskupie Wilhelmie, dziêkujê ci za to, co uczyni³e¶ dla Ko¶cio³a na tej ziemi. Za twój trud, odwagê i m±dro¶æ. Dziêkujê ci za to, co uczyni³e¶ dla Ko¶cio³a w naszej Ojczy¼nie". Po spotkaniu z wiernymi nawiedzi³ w dniu 2 VI 1997 roku jego grób w katedrze gorzowskiej. Na p³ycie nagrobnej umieszczono s³owa Biskupa Wilhelma Pluty z Listu pasterskiego o kszta³towaniu sumienia (z dnia 25 III 1962 roku): "Cz³owiek w cz³owieku umiera, gdy go ju¿ dobro uczynione nie raduje ani z³o nie boli".

Pamiêæ niezwyk³ego Pasterza, zatroskanego o ¿ycie Bo¿e w cz³owieku jest, wci±¿ ¿ywa w sercach duchowieñstwa i wiernych. Trwa modlitwa i przekonanie, ¿e jego wstawiennictwo u Boga jest skuteczne.

"Niech Ksi±dz zaniesie ludowi na rozleg³ej ziemi gorzowskiej du¿o si³y a raczej du¿o rado¶ci, bo tej im wiêcej jeszcze potrzeba". W takim brzmieniu biskup Wilhelm Pluta zapamiêta³ s³owa pos³ania wypowiedziane przez kardyna³a Stefana Wyszyñskiego i podzieli³ siê nimi z diecezjanami w pierwszym li¶cie pasterskim. Po czym szybko wypowiedzia³ swoje wyznanie mi³o¶ci do diecezjan s³owami listu do Filipian: "Noszê Was w sercu swoim" (Flm 1,7).

Panie Jezu, odwieczny Kap³anie ca³ej ludzko¶ci WYZNAJÊ,
¿e i mnie do swego kap³añstwa od wieków powo³a³e¶,
¿e i mnie do swego kap³añstwa w czasie przewidzianym przygotowa³e¶,
¿e i mnie w³adz swego kap³añstwa udzieli³e¶,
Kiedy to by³o, ile ju¿ lat mego ¿ycia up³ynê³o?
DZIÊKUJÊ Ci, ¿e i za mnie siê modli³e¶,
abym i ja w ciemno¶ciach ¿ycia Ci uwierzy³,
abym i ja w cierpieniach Ci ufa³,
abym i ja w osamotnieniu Ciebie kocha³.
OBIECUJÊ w ca³ej mi³o¶ci ku Tobie
odwa¿nie g³osiæ Twoj± prawdê, ¶wiêcie odnawiaæ Twoj± ofiarê,
gorliwie rozdzielaæ Twoje ³aski, ca³ym sob± ¶wiadczyæ o Tobie,
aby ludzie na ziemi byli dobrzy, ¶wiêci, a w niebie radowali siê Tob± na wieki.
IDÊ codziennie na nowo na drogê powo³ania, z odwag± i ufno¶ci±,
bo ze sercem uradowanym Tob±,
bo z oczyma o¶wieconymi Tob±,
bo z rêkoma ubogaconymi Tob±.
PROSZÊ Ciê wiêc - codziennie na nowo b±d¼ ze mn±,
dzia³aj przeze mnie, dawaj Siebie ¶wiatu i mnie.
NADE WSZYSTKO NAUCZ MNIE skupienia - modlitwy
ofiary - mi³o¶ci ku Tobie.